ROZDZIAŁ III
" ŚWIATEŁKO NADZIEJI "
Gnałam coraz szybciej , aby zdążyć dogonić mamę. Wreszcie ją dogoniłam.
- Gdzie ty byłaś ? - zapytała.
- Z nowy kolegą na shaku , nie gniewasz się ?
- Byłaś z chłopakiem ? Naprawdę ?
-Tak...?
Twarz mamy automatycznie nabrała kolorów.
- To świetnie ! Wreszcie z kimś wyszłaś ! Jak ma na imię ?
-Bart.
Bart był krótkowłosym blondynem , jego oczy miały kolor błękitu jak morska fala. Nie wiem dlaczego , ale chciałam znowu wrócić na deskę ! To było niewiarygodne , po raz pierwszy czułam motyle w brzuchu !
Kiedy wróciłyśmy do domu pierwsze co zrobiłam było wyjęcie starej deski surfingowej. Mowy nie było o porzuceniu surfingu ! Ciągle jeździłyśmy z mamą na plażę i ciągle surfowałam. Oczywiście powrót o surfingu wcale nie był usłany różami ! Ciągle albo się potykałam albo spadałam z deski , ale na pewno się nie poddam ! Pewnego dnia kiedy byłam na plaży znowu trenowałam surfing. Byłam już tak samo dobra co jeszcze przed chorobą.
- Cześć Brithany ! Ciągle ćwiczysz !? - zawołał Bart idąc w moją stronę.
- Już nie muszę ćwiczyć ! - zawołałam radośnie.
Bart uśmiechnął się radośnie , a potem powiedział :
- To świetnie ! Wiedziałem , że ci się uda !
Szybko zeszłam z deski , podbiegłam do Barta i mocno go przytuliłam.
- Dziękuje , że cały czas wierzyłeś we mnie , wsparcie najbliższych pomaga mi to pokonać... - powiedziałam z lekkim uśmiechem i łzami w oczach.
Chłopak uśmiechnął się i wyciągnął coś z kieszeni. Było to małe pudełeczko. Kiedy je otworzyłam moim oczom ukazał się piękny szczerozłoty naszyjnik z sercem. W samym środku tego serca widniał napis " Not forget about me ". Zaniemówiłam.
- Bart...Bardzo ci dziękuje !
Bart ostrożnie zapiął naszyjnik na mojej szyj.
- Podoba ci się ? - zapytał.
- Pewnie ! Ale dlaczego tu pisze Not forget about me ?
- Bo nie ważne co się stanie , a wiem , że będzie dobrze , musisz nigdy o mnie nie zapomnieć , tak jak ja nigdy nie zapomnę o tobie...
" Carpe Diem " - pomyślałam.
Nasze usta powoli zaczynały zbliżać się do siebie , aż w końcu połączył nas pocałunek prawdziwej i szczerej miłości.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz