" PRAWDZIWA MIŁOŚĆ JEST WIECZNA "
Po prostu kompletnie się zauroczyłam ! To było magiczne uczucie ! Wróciłam do domu całą w skowronkach. Mama popatrzyła na mnie pytającym , ale radosnym wzrokiem.
- Co się stało ? - zapytała z podejrzliwym uśmiechem.
- A nic...-powiedziałam nadal oszołomiona.
Wierzyłam już na pewno , że uda mi sie to pokonać , i że na pewno zwyciężę ! Wrócę do surfingu i będzie dobrze ! Tak , ja w to wierzę , jest we mnie tyle pozytywnej energii ! Jeśli będę myślała tak dalej będę mogła sięgnąć chmur.
Nadeszła następne wizyta w szpitalu. Byłam kłębkiem nerwów. Czułam się jakbym w środku miała tykającą bombę , która tylko czeka aby wybuchnąć ! Mama patrzyła na mnie i wciąż powtarzała " córeczko wszystko będzie dobrze zobaczysz ! " albo " pamiętasz ? Cały czas powtarzaj sobie w myślach Carpe Diem ! ". Rzeczywiście jej słowa lekko podniosły mnie na duchu , ale jeszcze nie całkiem.
" Carpe Diem " . - pomyślałam.
Nagle usłyszałam dźwięk mojego telefonu. Bart napisał mi sms-a. Było w nim napisane : " Hej ! Pamiętasz nie odpuszczaj ! Tylko mięczaki odpuszczają ! ".Kiedy to przeczytałam na mojej twarzy pojawił się piękny uśmiech. Od razu wyjęłam swój naszyjnik z napisem " Not forget about me " , do mych oczu zaczęły napływać łzy szczęścia. Miałam głęboką nadzieje , że sie uda , że lekarze w końcu znajdą odpowiedniego dawcę. Czułam , że minuty ciągną się w nieskończoność. Wczoraj nie przespałam całej nocy , ponieważ strasznie długo czytałam o białaczce w Internecie. Wyczytałam , że jeśli nie znajdą odpowiedniego dawcy i nie przejdę operacji będę musiała brać chemię , przez co będą mi wypadały włosy. Ale na pewno myślałam , że się uda i dalej będę mogła surfować.
-Denerwujesz się ? - zapytała mama.
-Strasznie...nie wiem co mnie czeka i nie wiem czego się spodziewać...-powiedziałam zdenerwowana.
Czułam się trochę jak w reality - show o chorobach nastolatek. Wiedziałam , że nawet jeśli znajdą odpowiedniego dawcę , moja psychika już chyba nigdy nie będzie taka sama , ponieważ takie przeżycia związane z jedną z najbardziej poważnych chorób na świecie bardzo działa na psychikę danej osoby. Wreszcie dojechałyśmy do szpitala , brzuch bolał mnie niemiłosiernie , a miałam dobre myśli co do tego. Kiedy weszłyśmy do szpitala stanęłyśmy przed drzwiami doktora Peppera. Nie wiedziałam co mnie dalej czeka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz